PZL-Świdnik: Pakiet podwyżek i nagród
PZL-Świdnik: Pakiet podwyżek i nagród
6-letnie gwarancje zatrudnienia, podwyżki i bony prywatyzacyjne – to tylko niektóre postanowienia pakietu socjalnego, wynegocjowanego z nowym właścicielem PZL-Świdnik. Wczoraj z dokumentem zapoznali się pracownicy.
– To jeden z najlepszych pakietów socjalnych, jaki udało się kiedykolwiek wynegocjować w polskim przemyśle lotniczym – nie ma wątpliwości Ryszard Kość, przewodniczący „Solidarności” w PZL-Świdnik i szef zespołu, który negocjował z AgustąWestland.
Nowy właściciel zapewnił pracownikom 6-letnie gwarancje zatrudnienia. – Dla ludzi najważniejsza jest praca. Tu pracują całe rodziny, całe pokolenia – mówi Roman Tarkowski, który w PZL przepracował 38 lat.
Drugi element to podwyżki wynagrodzeń. 5 proc. od lutego. A na Wielkanoc premie – jedna ósma średniego wynagrodzenia w zakładzie. I tak w każdą Wielkanoc i Boże Narodzenie. Do rąk załogi trafią też bony prywatyzacyjne po 12 tys. zł.
W pakiecie są również roczne premie. Uzależnione od wykonania planu sprzedaży. – Żeby tylko to wszystko zostało wykonane i żeby żywot zakładu był dłuższy niż pakietu. W Polfie też mieli wzorcowy pakiet socjalny. I co z tego zostało? – pyta Marian Król, przewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ Solidarność.
Polfa Lublin została sprywatyzowana w 2002 r. Pakiet socjalny dawał pracownikom m.in. 4,5-roczne gwarancje zatrudnienia i nagrodę prywatyzacyjną (1500 zł dla każdego pracownika). – Pakiet został zrealizowany, ale już w 2007 r. zaczęły się obniżki wynagrodzeń o 10 proc. Do dzisiaj nie było waloryzacji płac – mówi Krzysztof Rudziński, szef związkowej „S”. – A z ponad 600-osobowej załogi dziś w obu wydzielonych spółkach pracuje ok. 400 osób.
Bywa gorzej. Fiaskiem zakończyła się prywatyzacja Fabryki Żelatyny w Puławach. Kupił ją Kazimierz Grabek, który w ciągu 2 lat doprowadził fabrykę do upadku. Niewiele lepiej było z prywatyzacją zamojskiej Delii. Do początku lat 90. pracowało tam ok. 1200 osób. Firma upadła w 2007 roku, a proces jej właścicieli właśnie zakończył się wyrokami skazującymi.
Zawiodły też nadzieje związane z Polmosem Lublin. W 2001 r. spółkę kupił od państwa Janusz Palikot. Po 5 latach sprzedał ją amerykańskiemu funduszowi. W ub. r. spółka zmieniła nazwę na Stock Polska i rozpoczęła zwolnienia. Cementownia „Chełm” też została sprzedana, choć rząd rozważał też likwidację. W najlepszych czasach zatrudniała ponad 2 tys. pracowników, dziś na etatach pracuje niewiele ponad 200 ludzi.
UDANE PRYWATYZACJE
Zakłady Azotowe Puławy debiutowały na giełdzie w 2005 r. Z emisji akcji spółka pozyskała 300 mln zł. Pracownicy otrzymali bezpłatne akcje, w zależności od stażu pracy: od 12 do 447 (dziś jedna akcja warta jest na giełdzie ok. 70 zł.)
Na prywatyzacji na giełdzie nie stracili też górnicy z Bogdanki. Lada moment otrzymają bezpłatne akcje: każdy średnio o wartości ponad 60 tys. zł. A Bogdanka pozyskała z emisji akcji 528 mln zł.
Robert Wolanin
dyrektor Domu Maklerskiego IDM SA
Wejście na giełdę zapewnia przejrzystość i stabilność procesu prywatyzacji. A tam, gdzie następuje sprzedaż jednemu inwestorowi nie zawsze interesy zakładu i załogi muszą być zbieżne z interesem właściciela – nawet jeśli na początku tak to wygląda. Ma on wolną rękę w podejmowaniu decyzji dotyczących swojej spółki.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Zgłoś nadużycie
- Wersja do wydruku


Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati
Komentarze
Pakiet dobroci dla zwierząt, nie obrażając zwierząt.
Rzeczywiście, świetny pakiet socjalny!!! Bardzo się cieszę, że mój kierownik dostanie jej ok. 300 zł, a ja ok. 70 zł. fajnie, co? Ci, krórzy zarabiali więcej(czyt. nieroby z biurowca i kierownicy - głąby kapuściane bez szkoły i wyglądu) teraz będą zarabiać jeszcze więcej. No rewelacja!!! Na święta mój kierownik dostanie ok. 700 zł, a ja 180 zł!!! Ha ha ha, ale kasy, aż nie wiem co z nią zrobię! Pewnie któryś majster chciałby mi ją zabrać i dać swojemu pupilkowi, żeby wysłuchiwał jego opowieści o 100 latach pracy na WSK. Wielki, bardzo wielki ZAL.PL. I jeszcze bardziej do roboty gonią, i jeszcze bardziej będą gonić. Zobaczycie debile, jeszcze dwa lata i nikt nie będzie pracował na wasze zasrane premie, NIKT! Chyba, że sami łaskawie podejdziecie do nas, weźmiecie do ręki młotek albo podtrzymkę, i będziemy was przyuczać do zawodu ślusarz-nitowacz. Zapraszamy z tzw. wkupnym!
Dostaniemy po 12 tys. zł
Dostaniemy po 12 tys. zł brutto. A nikt nie pomyślał że to jest kwoto bez podatku jak to opodatkują do zarobicie około 8 tys. także 4 ty. pójdzie i tak na tych darmozjadów z rządu. Policzcie sobie ile to jest pieniędzy jeśli obetną każdemu pracownikowi po 4 tys. A w naszym zakładzie pracuje coś ok. 3800 osób.
Dostaniemy po 12 tys. zł
Dostaniemy po 12 tys. zł brutto. A nikt nie pomyślał że to jest kwoto bez podatku jak to opodatkują do zarobicie około 8 tys. także 4 ty. pójdzie i tak na tych darmozjadów z rządu. Policzcie sobie ile to jest pieniędzy jeśli obetną każdemu pracownikowi po 4 tys. A w naszym zakładzie pracuje coś ok. 3800 osób.
Dostaniemy po 12 tys. zł
Dostaniemy po 12 tys. zł brutto. A nikt nie pomyślał że to jest kwoto bez podatku jak to opodatkują do zarobicie około 8 tys. także 4 ty. pójdzie i tak na tych darmozjadów z rządu. Policzcie sobie ile to jest pieniędzy jeśli obetną każdemu pracownikowi po 4 tys. A w naszym zakładzie pracuje coś ok. 3800 osób.
premie świąteczne to średnia z 3 miesięcy
pracownika a nie zakładowa. dlaczego wprowadzacie ludzi w błąd