PZL-Świdnik: Pakiet podwyżek i nagród

17:10 pon. 08-02-2010 — magda_b

A A A

PZL-Świdnik: Pakiet podwyżek i nagród

– To jeden z najlepszych pakietów socjalnych, jaki udało się kiedykolwiek wynegocjować w polskim przemyśle lotniczym – nie ma wątpliwości Ryszard Kość, przewodniczący „Solidarności” w PZL-Świdnik

6-letnie gwarancje zatrudnienia, podwyżki i bony prywatyzacyjne – to tylko niektóre postanowienia pakietu socjalnego, wynegocjowanego z nowym właścicielem PZL-Świdnik. Wczoraj z dokumentem zapoznali się pracownicy.

– To jeden z najlepszych pakietów socjalnych, jaki udało się kiedykolwiek wynegocjować w polskim przemyśle lotniczym – nie ma wątpliwości Ryszard Kość, przewodniczący „Solidarności” w PZL-Świdnik i szef zespołu, który negocjował z AgustąWestland.
Nowy właściciel zapewnił pracownikom 6-letnie gwarancje zatrudnienia. – Dla ludzi najważniejsza jest praca. Tu pracują całe rodziny, całe pokolenia – mówi Roman Tarkowski, który w PZL przepracował 38 lat.

Drugi element to podwyżki wynagrodzeń. 5 proc. od lutego. A na Wielkanoc premie – jedna ósma średniego wynagrodzenia w zakładzie. I tak w każdą Wielkanoc i Boże Narodzenie. Do rąk załogi trafią też bony prywatyzacyjne po 12 tys. zł.

W pakiecie są również roczne premie. Uzależnione od wykonania planu sprzedaży. – Żeby tylko to wszystko zostało wykonane i żeby żywot zakładu był dłuższy niż pakietu. W Polfie też mieli wzorcowy pakiet socjalny. I co z tego zostało? – pyta Marian Król, przewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ Solidarność.

Polfa Lublin została sprywatyzowana w 2002 r. Pakiet socjalny dawał pracownikom m.in. 4,5-roczne gwarancje zatrudnienia i nagrodę prywatyzacyjną (1500 zł dla każdego pracownika). – Pakiet został zrealizowany, ale już w 2007 r. zaczęły się obniżki wynagrodzeń o 10 proc. Do dzisiaj nie było waloryzacji płac – mówi Krzysztof Rudziński, szef związkowej „S”. – A z ponad 600-osobowej załogi dziś w obu wydzielonych spółkach pracuje ok. 400 osób.

Bywa gorzej. Fiaskiem zakończyła się prywatyzacja Fabryki Żelatyny w Puławach. Kupił ją Kazimierz Grabek, który w ciągu 2 lat doprowadził fabrykę do upadku. Niewiele lepiej było z prywatyzacją zamojskiej Delii. Do początku lat 90. pracowało tam ok. 1200 osób. Firma upadła w 2007 roku, a proces jej właścicieli właśnie zakończył się wyrokami skazującymi.

Zawiodły też nadzieje związane z Polmosem Lublin. W 2001 r. spółkę kupił od państwa Janusz Palikot. Po 5 latach sprzedał ją amerykańskiemu funduszowi. W ub. r. spółka zmieniła nazwę na Stock Polska i rozpoczęła zwolnienia. Cementownia „Chełm” też została sprzedana, choć rząd rozważał też likwidację. W najlepszych czasach zatrudniała ponad 2 tys. pracowników, dziś na etatach pracuje niewiele ponad 200 ludzi.

UDANE PRYWATYZACJE
Zakłady Azotowe Puławy debiutowały na giełdzie w 2005 r. Z emisji akcji spółka pozyskała 300 mln zł. Pracownicy otrzymali bezpłatne akcje, w zależności od stażu pracy: od 12 do 447 (dziś jedna akcja warta jest na giełdzie ok. 70 zł.)
Na prywatyzacji na giełdzie nie stracili też górnicy z Bogdanki. Lada moment otrzymają bezpłatne akcje: każdy średnio o wartości ponad 60 tys. zł. A Bogdanka pozyskała z emisji akcji 528 mln zł.

Robert Wolanin
dyrektor Domu Maklerskiego IDM SA
Wejście na giełdę zapewnia przejrzystość i stabilność procesu prywatyzacji. A tam, gdzie następuje sprzedaż jednemu inwestorowi nie zawsze interesy zakładu i załogi muszą być zbieżne z interesem właściciela – nawet jeśli na początku tak to wygląda. Ma on wolną rękę w podejmowaniu decyzji dotyczących swojej spółki.
 

MAGDALENA BOŻKO
bozko@dziennikwschodni.pl
(AK, BK, BAR)
Twoja ocena: Brak Średnia: 2 (4 głosy)

Komentarze

Pakiet dobroci dla zwierząt, nie obrażając zwierząt.

Rzeczywiście, świetny pakiet socjalny!!! Bardzo się cieszę, że mój kierownik dostanie jej ok. 300 zł, a ja ok. 70 zł. fajnie, co? Ci, krórzy zarabiali więcej(czyt. nieroby z biurowca i kierownicy - głąby kapuściane bez szkoły i wyglądu) teraz będą zarabiać jeszcze więcej. No rewelacja!!! Na święta mój kierownik dostanie ok. 700 zł, a ja 180 zł!!! Ha ha ha, ale kasy, aż nie wiem co z nią zrobię! Pewnie któryś majster chciałby mi ją zabrać i dać swojemu pupilkowi, żeby wysłuchiwał jego opowieści o 100 latach pracy na WSK. Wielki, bardzo wielki ZAL.PL. I jeszcze bardziej do roboty gonią, i jeszcze bardziej będą gonić. Zobaczycie debile, jeszcze dwa lata i nikt nie będzie pracował na wasze zasrane premie, NIKT! Chyba, że sami łaskawie podejdziecie do nas, weźmiecie do ręki młotek albo podtrzymkę, i będziemy was przyuczać do zawodu ślusarz-nitowacz. Zapraszamy z tzw. wkupnym!

Dostaniemy po 12 tys. zł

Dostaniemy po 12 tys. zł brutto. A nikt nie pomyślał że to jest kwoto bez podatku jak to opodatkują do zarobicie około 8 tys. także 4 ty. pójdzie i tak na tych darmozjadów z rządu. Policzcie sobie ile to jest pieniędzy jeśli obetną każdemu pracownikowi po 4 tys. A w naszym zakładzie pracuje coś ok. 3800 osób.

Dostaniemy po 12 tys. zł

Dostaniemy po 12 tys. zł brutto. A nikt nie pomyślał że to jest kwoto bez podatku jak to opodatkują do zarobicie około 8 tys. także 4 ty. pójdzie i tak na tych darmozjadów z rządu. Policzcie sobie ile to jest pieniędzy jeśli obetną każdemu pracownikowi po 4 tys. A w naszym zakładzie pracuje coś ok. 3800 osób.

Dostaniemy po 12 tys. zł

Dostaniemy po 12 tys. zł brutto. A nikt nie pomyślał że to jest kwoto bez podatku jak to opodatkują do zarobicie około 8 tys. także 4 ty. pójdzie i tak na tych darmozjadów z rządu. Policzcie sobie ile to jest pieniędzy jeśli obetną każdemu pracownikowi po 4 tys. A w naszym zakładzie pracuje coś ok. 3800 osób.

premie świąteczne to średnia z 3 miesięcy

pracownika a nie zakładowa. dlaczego wprowadzacie ludzi w błąd