Lubelskie firmy nie wypłaciły ponad 5,5 miliona złotych pensji
Lubelskie firmy nie wypłaciły ponad 5,5 miliona złotych pensji
Od początku tego roku lubelskie firmy nie wypłaciły ludziom pensji na kwotę ponad 5,5 miliona złotych. Część pieniędzy udało się wyegzekwować, ale problem narasta.
Od początku roku do końca listopada prawie 600 pracowników lubelskich firm poskarżyło się Okręgowej Inspekcji Pracy w Lublinie na brak pensji lub opóźnienia w jej wypłacie.
– W sumie przeprowadziliśmy 662 kontroli u 605 pracodawców. Kontroli było więcej niż skarg, ponieważ obejmowały również zgłoszenia z ubiegłego roku – mówi Bożenna Lipert, z-ca okręgowego inspektora pracy w Lublinie.
Rekordziści
Przeprowadzone kontrole potwierdziły nieprawidłowości w 329 przypadkach. Na zaległe pensje czekało ponad 2200 osób. Łączna kwota niewypłaconych przez lubelskie firmy wynagrodzeń to ponad 5,5 mln zł. „Rekordzista” – firma z branży transportowej – zalegała ludziom z wypłatą na 380 tys. zł. Nieco mniej, bo 305 tys. zł była winna pracownikom firma z branży energetycznej, a 140 tys. zł spółka budowlana.
– Udało nam się wyegzekwować te należności – mówi Paweł Łyczkowski z OIP Lublin. – Ale to nie załatwia problemu, bo płyną do nas wciąż nowe skargi.
Łącznie pracownicy odzyskali do tej pory 3,7 mln zł zaległych wynagrodzeń. To efekt decyzji i wystąpień skierowanych do pracodawców przez lubelskich inspektorów pracy. – Niesolidnych płatników ukaraliśmy mandatami, z których najwyższy opiewał na kwotę 4 tys. zł. Otrzymała go firma budowlana, w której już wcześniej stwierdzaliśmy nieprawidłowości – mówi Lipert. – Oprócz tego skierowaliśmy 121 wniosków do sądu i 25 powiadomień do prokuratury o popełnieniu przestępstwa.
Mali mają problem
Które firmy mają największy problem z terminową wypłatą pensji? Najczęściej są to przedsiębiorcy prowadzący działalność w branży handlowej i usługowej, budowlanej oraz transportowej. Są to głównie małe i średnie firmy.
– W tej chwili najwięcej skarg wpływa do nas od pracowników firmy budowlanej z Lublina, która ma problemy finansowe i od 2 miesięcy nie płaci wynagrodzeń – wyjaśnia Lipert. – Zajmujemy się też inną firmą budowlano-porodukcyjną, która od początku roku płaci ludziom z poślizgiem.
Zapłaćcie, bo skoczę!
Najbardziej spektakularny przypadek związany z opóźnieniami w wypłacie pensji miał miejsce w lutym tego roku. Do lubelskiej inspekcji pracy zgłosili się robotnicy z firmy Telbud, którzy nie dostali wypłaty za styczeń. W Telbudzie rozpoczęła się kontrola. Część osób, która miała umowy o pracę, otrzymała w końcu wynagrodzenia. Ci, którzy pracowali na umowę o dzieło dostali tylko 40 proc. wypłaty. Jeden z nich, 37-letni Grzegorz nie wytrzymał napięcia. 28 lutego pojechał na budowę i wszedł na 40-metrowy dźwig. Groził, że skoczy, jeśli nie dostanie wypłaty. Do tragedii, na szczęście, nie doszło. A firma została ukarana mandatem w wysokości 2 tys. zł.


Delicious
Digg
Facebook
Google
Technorati